Pozycjonowanie strony samemu – jak się za to zabrać i czy w ogóle warto?

Strona główna » Blog » Pozycjonowanie strony samemu – jak się za to zabrać i czy w ogóle warto?


Jest to mój pierwszy wpis na tym blogu, w którym od razu chciałbym przejść do jakże często intrygującego większości z nas zagadnienia związanego z SEO. Powiedzmy, że masz już pomysł na biznes online, a może nawet witrynę na serwerze i wielkie chęci podzielenia się ze światem Twoim nowym przedsięwzięciem, ale nie wiesz od czego zacząć. Co robić, jak żyć?

Zrób SEO sam

Jeśli wcześniej nie miałeś styczności z SEO, założę się, że w Twojej głowie kołacze się pytanie, które każdy właściciel witryny internetowej prędzej, czy później sobie zadaje: jak samemu wypozycjonować stronę? Czy jest to trudne? Ile mi to zajmie czasu? Jaki budżet przygotować na promocje? No i przede wszystkim – czy nie zaszkodzę mojej stronie?

Pozycjonowanie strony samemu wcale nie musi być znowu takie skomplikowane, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać. Wszystko zależy od charakteru Twojej strony (konkurencja, jaki produkt/serwis oferujesz, itp.)! Na zadane pytanie w tytule tego artykułu, jak i na wiele innych zagadnień związanych z SEO nie ma jednoznacznej odpowiedzi! Istnieje tak wiele czynników, na które należy zwrócić uwagę w trakcie procesu pozycjonowania stron internetowych, że aż głowa boli. Ale to nie znaczy, że sam nie możesz wnieść sporo dobrego aby poprawić widoczność Twojej witryny w SERPA’ch. Dlatego też, w tym artykule chciałem przedstawić Ci kilka przypadków, w których pozycjonowanie samemu się opłaca. Zapraszam do lektury.

Co z tym pozycjonowaniem SEO? Takie to znowu skomplikowane?

Zaczynając swoją przygodę z pozycjonowaniem stron www ponad 12 lat temu, sam do końca nie wiedziałem jak wygląda ten cały proces promocji w wyszukiwarkach. Czytałem całą masę blogów SEO polskich jak i zagranicznych. Można powiedzieć, że łykałem każdą informację podawaną przez moich “SEO góru”, po to aby jak najwięcej się nauczyć i wyprzedzić konkurencję w Guglu! Jak się okazało po kilku latach, cały mój wysiłek poszedł na marne w chwili, w której gdzieś około 2012 moja witryna dostała filtr 🙁

Nie ilość, tylko jakość…

pozycjonowanie strony samemu

Bardzo się zniechęciłem, bo nagle okazało się że nie ilość linków przychodzących, lecz ich jakość ma znaczenie w pozycjonowaniu i za odnośniki słabej jakości można dostać tylko karę. I tak też się stało. Jednak nie poddałem się i w myśl powiedzenia “jeśli nie możesz z kimś wygrać, przyłącz się do niego“, tak też zrobiłem. Zacząłem spoglądać na pana Google jak na kolegę, który jedyne czego pragnie to ułatwić życie użytkownikom internetu. Dlatego banuje serwisy linkowane śmieciówkami i promuje te zadbane i z unikalnym tekstem. Od 2012 postawiłem więc na jakość linków i tekstów, wierząc że jest to odpowiednia droga na zdobycie wymarzonych topów w SERP’ ach. I całe szczęście, że wybrałem właśnie tą drogę (quality over quantity), bo dziś śmiało mogę zbierać żniwa mojej pracy. Po co ja to wszystko piszę? Ano po to, by powiedzieć Ci, że SEO nie jest trudne, ale wymaga dużo czasu, zaangażowania, prób i planowania i nie każdemu się po prostu chcę to robić. Niektórzy wolą po godzinach posiedzieć sobie przed telewizorem i oglądać mecz piłki nożnej. Wybór tak naprawdę zależy tylko od Ciebie.

Jak pozycjonować stronę internetową?

Istnieje kilka możliwości promowania witryny internetowej. Możesz zlecić ją Agencji SEO (opcja najdroższa). Możesz równie dobrze poszukać jakiegoś sprawdzonego (poleconego) freelancera od marketingu w internecie, lub najzwyczajniej w świecie postawić na pozycjonowanie strony samemu w zaciszu swojego domu. Jeśli zdecydujesz się na ostatnią opcję, przygotuj się na szereg czynności, które będziesz musiał wykonać sam.

Na co zwrócić uwagę decydując się na samodzielne pozycjonowanie SEO:

  • Dobór odpowiednich słów kluczowych – pamiętaj aby frazy, na które będziesz się pozycjonował nie były zbyt ogólne i zbyt trudne w promocji. Dużo szybciej i za mniejsze pieniądze osiągniesz wysokie pozycje w Google na frazy mniej konkurencyjne, niż na takie, o które “biją” się wielkie agencje SEO. Ale to nie wszystko. Zwroty kluczowe składające się z kilku wyrazów zazwyczaj łatwiej wypozycjonować niż pojedyncze słowa. Ponadto osoby szukające specyficznych produktów w internecie np. “olejek naturalny lawenda” są bardziej zdecydowane do podjęcia decyzji zakupowej niż osoby wpisujące do wyszukiwarki “olejek“. Tutaj znajdziesz darmowy sofrware to szukania słów kluczowych: https://neilpatel.com/ubersuggest/
  • SEO analiza – nazywana również audytem SEO. Rozumiem, że jako osoba dopiero zaczynająca swoją przygodę z pozycjonowaniem www, masz prawo nie wiedzieć jak się robi analizę techniczną serwisu internetowej. Nie przejmuj, się! Istnieje wiele darmowych narzędzi, które przeanalizują Twoją witrynę od strony technicznej za Ciebie. Ja jak zaczynałem moją przygodę z SEO to korzystałem z WooRank, SEMrush, SpyGlass. Nawet w darmowych wersjach, ów programy potrafią nakierować na właściwą drogę.
  • Optymalizacja strony – zrobiłeś już wstępną analizę strony. Wiesz, gdzie są na niej braki i co robić, aby ulepszyć jej strukturę. Teraz pora na praktyczną optymalizację strony on-page i off-page. Optymalizacja na stronie (on-page) są to zmiany mające na celu poprawę struktury witryny internetowej od strony technicznej. Istnieje cały szereg zaleceń, którymi należy się kierować dostosowując stronę do wytycznych Google, tj. długość tytułu i opisu, przekierowania 404, połączenia https, canonical i więcej. Jak widzisz, pozycjonowanie strony samemu to niekiedy ciężki orzech do zgryzienia, szczególnie dla osób początkujących. Jednak, nie taki diabeł straszny… i jeśli masz czas na naukę, to przecież dla chcącego nic trudnego. Z kolei, optymalizacja off-page to działania związane ze zdobywaniem linków przychodzących (tzw. link building), które są niezbędne, aby Twój serwis piął się w Guglu.
  • Analiza konkurencji – to bardzo istotny punkt, często ignorowany nawet przez wielkich guru Search Engine Optimization. A jak w najprostrzy sposób sprawdzić kto jest Twoim rywalem w wirtualnym świecie? Nadzwyczajniej w świecie wpisuj po kolei w wyszukiwarkę wszystkie najważniejsze dla Ciebie słowa kluczowe i zapisuj sobie w Excelu strony konkurencji, które się pojawiają na 3-5 pierwszych pozycjach w Google! Później popatrz jak strony www konkurencji wyglądają od środka (ile mają tekstu na stronie, tytuły, opisy, wiek domen, linki przychodzące i ich jakość, linkowanie wewnętrzne, szybkość ładowania strony, itp.) i postaraj się je naśladować, ale broń Boże kopiować kontent 🙂

Pozycjonowanie strony samemu – największe wyzwania

  • Czas potrzebny na naukę – Jeśli nie miałeś wcześniej styczności z pozycjonowaniem SEO, na pewno będziesz musiał poświęcić sporo czasu na naukę. A skąd najlepiej brać wiedzę? Wg mnie opcja numer jeden to nauka w internecie. W Polsce mamy naprawdę wybitnych SEO’wców z potężną wiedzą i jeszcze większym doświadczeniem zawodowym, którzy prowadzą własne blogi i portale. Oczywiste jest, że nie podzielą się z Tobą całą swoją wiedzą z zakresu marketingu internetowego, ale bez dwóch zdań, można się od nich sporo nauczyć. Gdaq, Zged, czy Lexy – to 3 SEO blogi, które ja śledzę od lat i które polecam każdemu 🙂

  • Koszty – Nie jest łatwo jednoznacznie określić wysokość kosztów, które poniesiesz pozycjonując stronę samodzielnie. A to dlatego, że bardzo dużo zależy od konkurencyjności fraz, na które się pozycjonujesz. Jeśli prowadzisz blog o grzybach, na którym w przyszłości planujesz zacząć sprzedawać suszone grzyby i produkty dla miłośników grzybobrania, to solidny kontent marketing + kilkadziesiąt dobrej jakości linków miesięcznie może wystarczyć aby wspiąć się w topy Google. Ale jeśli Twoim celem jest otwarcie sklepu z odżywkami dla sportowców, to oprócz artykułów na blogu będziesz prawdopodobnie musiał pomyśleć również o stworzeniu zaplecza pozycjonerskiego, a to z kolei oznacza już większy wydatek.

  • Ciągły wyścig – Nic dodać, nic ująć! Niezależnie od rodzaju biznesu internetowego, ciągła walka o pierwsze pozycje w organicznych wynikach wyszukiwania to swego rodzaju wyścig. Wygrywa go ten, kto najlepiej wywiąże się ze swojego zadania! Nawet jeśli osiągniesz magiczne topy w Google, to nie znaczy, że będzie tak zawsze. Konkurencja nie śpi i najlepiej to widać zwłaszcza w konkurencyjnych branżach, w których o pierwsze miejsce biją się firmy z ogromnymi budżetami na marketing. I tutaj każdy z Was powinien zadać sobie pytanie: “Mam czas, chęci i pieniądze, aby zajmować się SEO na własną rękę”? Czy może lepiej zatrudnić kogoś kto się na tym zna i nie zawracać sobie głowy zagadnieniami pozycjonowania? Na to pytanie każdy z osobna musi odpowiedzieć sobie sam.

Pozycjonowanie strony samemu w niszach nisko konkurencyjnych

Promocja w wyszukiwarce google

Gdybym zaczynał od zera, sam zabierał się na pozycjonowanie mojej witryny i mógł wybrać jakiś internetowy biznes, unikałbym jak ognia segmentów rynku o wysokiej konkurencji. Skupiłbym się na jakimś niszowym produkcie, bądź usłudze, którą dałoby się wypromować kontent marketingiem, głównie poprzez pisanie artykułów na blog. Przez pierwszy rok, a może dwa regularnie tworzyłbym wpisy na blogu, w którym to starałbym się rozwiązywać problemy (odpowiadać na pytania, które ludzie wpisują w Google i które są związane z moją niszą). Posiłkowałbym się również dobrej jakości linkami przychodzącymi “dofollow” (backlinks) z artykułów sponsorowanych i linkami “nofollow” pozostawiając komentarze na blogach i forach. Ponadto, starałbym się dywersyfikować odnośniki linkujące (tzw. anchory).

Zaprzyjaźnij się z Google

Jeśli chcesz aby Twoja strona internetowa pojawiła się na pierwszej stronie w wyszukiwarce, musisz poznać tajniki Google i wiedzieć jakie są zasady przyznawania w nim hierarchii. W jednym zdaniu: Za co Gugiel nagradza a za co karci! Tylko w taki sposób będziesz wiedział co robić aby mu się przypodobać i aby pozycje Twojej witryny internetowej rosły. Mając w świadomości jednak, że Google cały czas zmienia swój algorytm, nie jest to wcale takie proste i oczywiste. Tak naprawdę, to nie wiadomo czym nas zaskoczą pracownicy tej firmy jutro. Może znowu jakiś update, który powali setki stron na łopatki? Tego tak naprawdę nikt nie wie. Dlatego tak ważne jest nie tylko, abyś śledził każde zmiany w algorytmach tej najpopularniejszej na całym świecie wyszukiwarki, ale również sam starał się przewidywać przyszłe updaty Google. Bez tego ani rusz!

Najlepszym sposobem na poznanie tajników Gugla jest korzystanie z często dość kosztownych narzędzi do pozycjonowania. W przeciwnym razie, decydując się na pozycjonowanie strony samemu, możesz jej bardziej zaszkodzić niż pomóc. A naprawić ewentualne błędy nieodpowiednio zrobionego SEO nie jest łatwym zadaniem. Często sporo czasu musi upłynąć, żeby wyciągnąć stronę www z filtra nałożonego jako konsekwencje nieprzemyślanej promocji. A to znowu kosztuje zazwyczaj sporo nerwów i nieprzespanych nocy.

Przygotuj się na przysłowiowe “schody”

Tak to prawda. Jeśli pragniesz pozycjonować stronę samemu, przygotuj się na trudności, które Cię czekają. Przede wszystkim będziesz musiał przeznaczyć co najmniej kilka tygodni na przyswojenie podstawowej wiedzy o SEO, a później wprowadzić ją w życie. Na początku może być dość trudno i na pewno będziesz czuł jakbyś błądził w ciemnościach. Brak praktyki również będzie dawał się we znaki.

Co zatem zrobić? Jak żyć? Gdybym ja zaczynał teraz od zera i bez znajomości tajników SEO, stawiałbym na “content marketing“, a dopiero w drugiej kolejności myślał o linkach zwrotnych. Przez pierwszy rok, może dwa, pisałbym artykuły na mój blog, rozwiązując problemy internautów! W międzyczasie udzielałbym się na blogach tematycznie związanych z moim biznesem (zostawiając linki w komentarzach), forach (linki w stopce), profilach internetowych. Poza tym, spokojnie i bez pośpiechu uczyłbym się SEO. Po roku nauki, wprowadzałbym zdobytą wiedzę w życie. Na pewno pomyślałbym nad własnym zapleczem SEO i zaczął zdobywać solidne backlinki z innych stron powiązanych tematycznie z moim biznesem. Zainwestowałbym również w jakiś program do badania wyników pozycjonowania i stale monitorował moją witrynę internetową i te należące do mojej konkurencji. A jeśli napotkałbym się na jakiś problem nie do przejścia, skontaktowałbym się z jakimś konsultantem SEO i poprosił o odpłatną konsultację 🙂

Mam nadzieję, że spodobał Ci się mój pierwszy post na tym blogu. Jeśli tak, to zapraszam do zapoznania się z innymi artykułami o SEO, SEM, i o marketingu w internecie.

Pozdrawiam

Krzysztof

Przewiń do góry